wtorek, 8 października 2013

Z Ducha

Był wśród faryzeuszów pewien człowiek, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do Niego nocą i powiedział Mu: «Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z nim». W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego». Nikodem powiedział do Niego: «Jakżeż może się człowiek narodzić, będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?» Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha». Na to rzekł do Niego Nikodem: «Jakżeż to się może stać?» Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: «Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu».
J 3,1-21

Z Ducha

Wiatr wieje tam gdzie chce,
bo jest wolny Duchem Twym.
Szum jego daj usłyszeć
aby już nie błądzić,
aby poznać co dalekie,
aby wiedzieć skąd przychodzi
i dokąd podąża Słowo Twe,
aby narodzić się z Ducha,
bo wiatr wieje tam gdzie chce
wolny Duchem Twym.
Ojciec, Syn, Duch Święty -
Ty, ja, My w Nim
narodzeni na nowo
powołani do Życia gdzie,
wiatr wieje tam gdzie chce.

Śmiechów 19.08.3013


7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Myślę, że każde narodziny są trudne; w bólu rodzi się jedno [z ciała] i drugie [z Ducha]; pozdrawiam

      Usuń
  2. No proszę, choć wiesz, że to niemożliwe, aby wiedzieć skąd przychodzi i dokąd podąża, to jednak tego pragniesz - a Jemu pewnie właśnie to jest miłe...

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszko znalazłam w końcu Twój nowy blog. Jaki Wasz synek już duży. śliczny chłopczyk. Wszystkiego dobrego dla Was. W bólu rodzi się życie, ból jest naszym nieodłącznym towarzyszem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj duży, aż trudno uwierzyć, że zaraz będzie rok. Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń