czwartek, 24 października 2013

Nadzieja


Nadzieja

Wchodzę w głębię mej samotności
otulona Twoim szeptem
kiedy mówisz Swym milczeniem
ja chcę być Twą ciszą
kiedy rwący potok płynie
ja chcę być chociaż jedną jego kroplą
kiedy w tchnieniu wiatru przychodzisz
chcę być jego podmuchem
zanurzona w Twej Miłości
otulona Twoim Duchem
i przychodzisz delikatnie – tak konkretnie
wymagając ofiary niezrozumiałej
lecz codziennie mówię:
chociaż nie chcę
nie rozumiem
chociaż boję się to
niech się stanie wola Twoja
nie ja lecz Ty i Twoje posłanie
moja samotność nie jest
mą samotnością
bo zamieszkał w niej
Duch Twój Panie
a z Nim przychodzi nadzieja
ta co nigdy nie ustaje
bo Ty wiesz lepiej
i pozostawiasz mi Swą obecność
w DUSZY SERCU i CIELE  

Śmiechów 25.08.2013

13 komentarzy:

  1. Kochana...piszesz...czytam...chłonę...takie moje te słowa Twoje...fajnie tak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm a to ciekawe - pewnie dlatego, że jest jeden Duch. ;)

      Usuń
    2. z pewnością!!!szkoda że tak daleko jesteś...

      Usuń
    3. Co nie oznacza, że się nie możemy spotkać pewnego dnia. ;)

      Usuń
  2. Mnie też by wystarczyło być kroplą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nadzieja - podobno mówi się; "matka głupich"; no to jestem głupia i dzięki temu JESTEM, bo gdy się w Bogu pokłada nadzieję, to choć świat się z nas śmieje, to przecież "ten się śmieje, kto się śmieje ostatni";pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w takim razie jesteśmy w tej samej rodzinie hehe... ;)

      Usuń
  4. "moja samotność nie jest

    mą samotnością

    bo zamieszkał w niej

    Duch Twój Panie" - niesamowite słowa!!!!!

    OdpowiedzUsuń