piątek, 29 lipca 2011

Droga Miłości


Droga Miłości

Pozwól mój Jezu ruszyć za Tobą
Twoją drogą miłości
nie chcę być już dłużej
marnym widzem Twej męki
pragnę uczestniczyć w niej
niosąc swój własny krzyż

lecz wybacz mi bo moja
ręka drży bojąc się
przyjąć cierpienia cios
jednak w Twym spojrzeniu
znajduje się moja moc
pozwól mi wybiec do Ciebie
z białą chustą aby otrzeć
Twą kochaną Twarz
aby Twe oblicze odbiło się
na zawsze w sercu mym
pozwól stanąć mi pod krzyżem
obok Matki Twej
co pociesza moją duszę
pozwól dziś przytulić się
do przebitego serca Twego
pocałować rany zadane
przez mój grzech
objąć nogi Twe i wyszeptać
słowa: KOCHAM CIĘ 
/29.02.2009/

30 komentarzy:

  1. bo drogi miłości łatwe nie są

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda. Dlatego na pewno rzeczy trzeba nam patrzeć głębiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. to fakt :-) ale mimo, że nie zawsze są łatwe, to i tak są lepsze od innych, bo prowadzą w dobrą stronę

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, dlatego nie możemy się poddawać i iść dalej, choć czasem będzie to droga pod prąd.

    OdpowiedzUsuń
  5. To piękne słowa, bardzo... Jak się domyślam sama je pisałaś? Masz niewątpliwy talent.
    Prawdziwą i czystą miłość można dostrzec tylko przez pryzmat męki Jezusa. Na Jego miłość trzeba się otworzyć, by zbudować prawdziwą relację z drugim człowiekiem.
    Ostatnio mam problem i z jednym, i z drugim...
    Pozdrawiam Cię ciepło, Agnieszko :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za dobre słowa. Tak sama je napisałam będąc akurat w tym czasie na rekolekcjach. Często pod koniec dnia udawałam się do kaplicy na osobistą modlitwę i medytację - wtedy też spisywałam te słowa. Życzę Ci aby ten problem, który u siebie dostrzegasz prowadził Cię właśnie do umocnienia i jeszcze silniejszego doświadczenia miłości. Przytulam do serca i pozwoliłam sobie dodać Twój blog do mojej linkowni. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam jak kiedyś jeździłam na rekolekcje, na oazy... Naprawdę piękne wspomnienia mam z tego okresu życia, lubiłam takie wspólnoty, poczucie jedności.
    Dziękuję Ci serdecznie :*
    Ja również dodaję Ciebie do siebie, bardzo chętnie tu jeszcze zajrzę- i to z pewnością nie raz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie gniewaj sie, ale dla mnie niestety puste.
    Pieknych wakacji zycze :*

    OdpowiedzUsuń
  9. ewel - może warto zaplanować sobie znów taki duchowy wyjazd?

    Silka - wiem Silko, dlatego życzę Ci znalezienia pełni. Dziękuję i Tobie życzę udanych wakacji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziekuje za wizyte u mnie :).
    Nie sadze, aby mozna bylo znalezc pelnie. Mozna starac sie do niej dazyc, co jest bardzo pozytecznym i budujacym zajeciem, ale jako taka nie istnieje. Jest tylko idea w naszych glowach.
    Ciepelka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. z prądem to każdy potrafi, chociaż nie powiem, że przyjemniej i łatwiej jest z prądem :-) nie trzeba się tyle nawiosłować... no i jak o wiosłowaniu pomyślałam, to mi się wakacje zamarzyły takie urlopowe, echhh.... pomarzyć tylko mogę w tym roku niestety

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna Droga Miłości. Myślę, że to droga, którą powinien spróbować podążać każdy z nas. :)

    Dziękuję za pozytywny komentarz. Ja ze swojej strony to mam z kolei ochotę tu rozgościć się na dłużej.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba nie będę mieć okazji póki co... Chyba, że dopiero w październiku:)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie gniewaj się ale dla mnie też puste. Wciąż kopiujesz z neta... smutne to..

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzeba jednak pozwolić się wypełnić Duchowi Świętemu, by zauważyć głębię - gdy Ducha nie dopuszcza się do siebie, wszystko pozostaje puste, płytkie..

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej Anonimowa - pewnie znalazłaś to na necie. Zachwyca mnie twoja "inteligencja".

    OdpowiedzUsuń
  17. silka - widzisz i tu się różnimy, bo ja mam odmienne zdanie na ten temat, ale szanuję Twoje. Ważne jest to abyśmy umieli mimo różnic z sobą rozmawiać i być dobrymi ludźmi.

    Promii - hehe ja na odwrót, chciałabym zakończyć wakacje i w końcu znaleźć pracę. :/

    inwencja_twórcza - dziękuję za dobre słowo i Twoje odwiedziny. Pozwolę sobie dodać Cię do moich linków. :)

    ewel - wbrew pozorom październik coraz bliżej :P

    Anonimowy - drogi Anonimowy, który nie umiesz się podpisać - smutne a wręcz żałosne są Twoje oskarżenia. Jeżeli w internecie znalazły się te wiersze to tylko z podpisem mojego imienia i nazwiska. Zamieszczane tu wiersze i teksty jeśli nie zostały podpisane i określone jako cytaty to są tekstami MOJEGO AUTORSTWA.

    Leszek - masz racje Leszku, zgadzam się.

    OdpowiedzUsuń
  18. kochana, jeszcze się w życiu napracujesz! :-) a już na pewno będziesz dłużej pracować, niż się wczasować, więc się ciesz póki co :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślę, że my całym swym życiem uczestniczymy w męce Jezusa; od chrztu jesteśmy wszczepieni je Jego Ciało; raz mniej cierpimy, a innym razem więcej.
    Agnieszko - przed Tobą życie stoi otworem - jeszcze nie raz poczujesz gorzki smak i ból jaki wywołuje przygniatający krzyż. Czasami wijemy się z bólu jak piskorz, a czasami wgniata nas swym ciężarem w ziemię. Oj, bardzo ciężkie bywa to brzemię i tylko wsparcie/oparcie się na krzyżu Chrystusa pozwala nam przetrwać te chwile. Tylko nadzieja, że On jest przy nas, daje siły do podźwignięcia się i kroczenia dalej.....
    Nie dane mi było bywać na rekolekcjach, na oazach, na obozach...... może tam naładowałabym akumulatory do dźwigania życiowego brzemienia.
    Ty jesteś w lepszym położeniu i niech tak pozostanie;niech Ci się szczęści w życiu pozdrawiam WASYLA

    OdpowiedzUsuń
  20. Wielkim Postem mi tu powiało... Może dlatego, że zaczął się sierpień? ;D

    No dobrze, przepraszam, mój komentarz nie jest na poziomie. :) Kochać trzeba przez cały rok!

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeżeli będziemy trwać przy Panu Bogu, to ani sił do niesienia krzyża, ani odwagi do dawania świadectwa, nam nie zabraknie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz ode mnie nominację do One Lovely Blog Award. Szczegóły u mnie na Raptowniku.
    A oto i ona: http://4.bp.blogspot.com/-WFss8aL-HJ8/TjczXCowHBI/AAAAAAAACQ0/uD52xsLo1DE/s1600/lovely_blog.png

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy wynika z tego, ze ja nie szanuje Twojego zdania? Szanuje je. Nie szanuje religii, a to spora roznica.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Promii - no ja rozumiem ale z drugiej strony chciałabym już mieć tę pracę.

    Wasyla - dziękuję droga Wasylko za dobre słowo. Cóż mogę napisać? W najtrudniejszych momentach w życiu pomagały mi słowa mojego przyjaciela: Pamiętaj o Krzyżu! Bardzo mi pomagały i nie pozwoliły abym straciła nadzieję...

    Ew(ci)a - Twój komentarz doskonale wpisał się w treść. Ostatnio byliśmy u znajomych na weselu i tam na poprawinach śmialiśmy się, że zostało nam 40 dni do ślubu, na co ktoś z gości powiedział - no to macie Wielki Post. :P

    Francesco - Amen. :)

    Silka - dzięki Silko za nominacje. Zaraz zajmę się tym. ;)Odnośnie szacunku do zdania, wartości itp. nie chodziło mi o to, że akurat Ty nie szanujesz tego. Tylko o sam fakt, że dziś ludzie nie umieją z sobą w odpowiedni sposób rozmawiać gdy pojawiają się jakieś różnice między nimi.

    OdpowiedzUsuń
  25. Znów piękne słowa, zawsze gdy tu zagląam dostaję takiego pożądnego kopniaka motywacji, czasem czuje sie tak jak by przez Twojego bloga mówił do mnie Pan Bóg, żebym o nim nie zapominała. Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. W takim razie cieszę się bardzo i przytulam do serducha. :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Pisałam wczsniej komentarz, coś się nie pokazał. Pozdrawiam.Aneta

    OdpowiedzUsuń
  28. Dopiero teraz przeczytałam o tym "Wielkim Poście" - dobre, dobre! :D temu, kto to wymyślił, trzeba (było) polać! :D

    OdpowiedzUsuń