piątek, 10 czerwca 2011

Bóg jest miłością!

Wczoraj byłam na spotkaniu z o. Rufusem Pereira.


Rufus Pereira jest księdzem katolickim, egzorcystą z Bombaju w Indiach. Od 30 lat prowadzi swą działalność na całym świecie, wygłaszając konferencje, publikując artykuły i książki z dziedziny duchowości i walki duchowej. Jest animatorem ruchu angażującego ludzi świeckich i kapłanów w posługę uzdrawiania i uwalniania. Ma wyjątkowy dar modlitwy wstawienniczej, posiada także dar proroctwa. O tym ostatnim powiedział kiedyś tak: Od kiedy [go – przyp. red.] otrzymałem, moje mowy i homilie, nawet najprostsze, wydają się zmieniać życie ludzi prawie natychmiast!
Studiował teologię na Papieskim Uniwersytecie „Gregorianum” w Rzymie, uzyskując stopień doktora. Był redaktorem wydawanego w Indiach miesięcznika Charisindia, poświęconego odnowie charyzmatycznej. W 1994 roku został wybrany wiceprzewodniczącym Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów. W roku 1995 zainicjował działalność Międzynarodowego Stowarzyszenia ds. Posługi Uwalniania. Od 1997 roku jest członkiem międzynarodowej Katolickiej Charyzmatycznej Rady Odnowy, jako następca ojca Emiliena Tardifa. Do najbardziej znanych publikacji ks. Rufusa Pereiry należy książka Prowadzeni przez Ducha.
Ks. Rufus Pereira jest zaliczany do grona najbardziej znanych charyzmatyków posiadających dar uzdrawiania, do którego należą m.in. o. Antonello Cadeddo i o. Enrique Porcu z Brazylii, o. John Bashobora z Ugandy i o. James Manjackal z Indii. (Więcej przeczytać można na stronie: http://www.oaza.pl/dokument.php?id=3343

Na początku myślałam, że opiszę to, co się wydarzyło ale emocje choć tak silne jeszcze są, to one w pewnym momencie opadną. Liczy się coś innego. Chcę Wam napisać, że Bóg jest naszym Tatusiem! Bóg jest Miłością! Jego Miłość jest taka ogromna, taka piękna! Wciąż za mało o Niej mówimy, wciąż za mało z Niej czerpiemy. Nie bójmy się zaufać Bogu, bo wielkie są Jego dzieła! Niech każdy z nas powie Panu, że go kocha choć nasz miłość jest taka ludzka, taka słaba, ale Bóg może ją umocnić właśnie swoją Miłością. Niech wiara, nadzieja i miłość dotyka naszych serc. Zbliża się piękna noc zesłania Ducha Świętego - otwórzmy nasze serca...


18 komentarzy:

  1. Wiecie co? Ja musiałem po mszy św. pojechać i nie widziałem tych wszystkich rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę, jakie cv ma pan Pereira.
    A rodziny nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Cię Panie Boże.
    Proszę ześlij na mnie i wszystkich których noszę w sercu Ducha Twego.

    OdpowiedzUsuń
  4. W internecie mało jest blogów,stron ludzi młodych jak Ty w których jest taka silna wiara.. Nie chodzę do kościoła, ale w Boga wierzę. W końcu świat sam nie mógł powstać, niektóre rzeczy nie dzieją się przypadkowo tylko mają jakiś ukryty cel nawet jeśli tego nie widać od razu.. w to wierzę.

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bóg jest naszym Tatusiem i Mamusią :) A może - tak jak wyczytałam na stronie pewnego księdza - Bóg z pewnością jest mężczyzną? Herezja czy niezrozumienie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej..aleś mnie ucieszyła tą piosenką!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeżycie religijne jest ważne - pomaga w SPOTKANIU z Bogiem. Dzięki niemu zyskuje się tzw. pewność wiary. To pomaga później, gdy minie euforia, gdy przyjdzie tzw. pustynia duchowa. Pomaga trwać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Krzysztof - uj uj bardzo mi Ciebie brakowało ale na szczęście Pan wlał w serce pokój!

    Leszek - o tak i to bardzo, jest to niesamowicie wielkie przeżycie i moc doświadczenia Bożej opatrzności. Wielkie są dzieła Pan i nikt mi już nie wmówi po tym wszystkim, że nasza wiara jest bajką czy czymś podobnym.

    silka - a widzisz, właśnie ma! To Ty, to ja, bo każdy z nas jest bratem i siostrą w Chrystusie. Gdybyś była w tym miejscu i stała się świadkiem tych wszystkich wydarzeń to byś zobaczyła jak wielkie zmiany dokonały się przede wszystkim w Twym sercu i w Twoim życiu. Otwórz się na Boga i pozwól mu działać! :)

    Amelia - chwała Panu!

    Francesco - przyjdź do nas Duchu Święty!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ew(ci)a - Amen. :)

    Angelika - ...bo piękne jest to, co od Boga pochodzi i niesie w sobie dobro i miłość.

    Emma - Wiara jest wielką łaską na którą pełniej otwierajmy nasze serca. Warto czerpać miłość z Eucharystii.

    OdpowiedzUsuń
  10. Barbara - nie wiem o co księdzu chodziło, ale myślę, że w Bogu jest to co ojcowskie i macierzyńskie razem wzięte. :)

    Semi - cieszę się bardzo. :)

    Anna - bardzo dobrze to ujęłaś!

    Fk - ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. za każdym razem gdy uświadamiam sobie Boża miłość nie mogę przestać dziękować i Go wielbić! Pan jest zachwycający w troszczeniu się o nas i otaczaniu nas miłością. Nam pozostaje tylko nauczyć się dostrzegać te wszystkie objawy Bożej miłości..

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. www.razwazna.blog.onet.pl16 czerwca 2011 10:02

    Przyjdź Duchu Święty ja pragnę byś uzdrowił tych którzy nie wierzą albo wątpia....Boże dziękuje Ci za to ,ze jesteś w moim życiu i że mogę Cie Kochać...Agnieszko pozdrawiam cieplutko Cienie i Twojego narzeczonego.

    OdpowiedzUsuń
  13. basja - Masz absolutną racje! Pozdrawiam ciepluteńko... :*

    Rozważna - dziękujeMY i również pozdrawiamy słonecznie. ;)

    OdpowiedzUsuń