piątek, 29 lipca 2011

Droga Miłości


Droga Miłości

Pozwól mój Jezu ruszyć za Tobą
Twoją drogą miłości
nie chcę być już dłużej
marnym widzem Twej męki
pragnę uczestniczyć w niej
niosąc swój własny krzyż

lecz wybacz mi bo moja
ręka drży bojąc się
przyjąć cierpienia cios
jednak w Twym spojrzeniu
znajduje się moja moc
pozwól mi wybiec do Ciebie
z białą chustą aby otrzeć
Twą kochaną Twarz
aby Twe oblicze odbiło się
na zawsze w sercu mym
pozwól stanąć mi pod krzyżem
obok Matki Twej
co pociesza moją duszę
pozwól dziś przytulić się
do przebitego serca Twego
pocałować rany zadane
przez mój grzech
objąć nogi Twe i wyszeptać
słowa: KOCHAM CIĘ 
/29.02.2009/

wtorek, 12 lipca 2011

Tak


Tak

Wystarczyło Maryjo
jedno Twoje „tak”,
aby słowo stało się ciałem,
a Twoje macierzyństwo
zajaśniało między nami.
Maryjo pragnę być
do Ciebie podobną
oddając Tobie całą siebie,
zawierzając Ci moją
życiową drogę,
którą dla mnie w Swej
Miłości przygotował Pan.
Wystarczy, abym
powiedziała moje
małe „tak”…
Proszę pomóż mi;
jak córka Matce
oddaje się Tobie.


luty 2009

niedziela, 5 czerwca 2011

Westchnienie milczenia


Westchnienie milczenia
 
Kaplica – miejsce naszego spotkania.
Cisza – wołanie miłości.
Dotyk Krzyża – słowo „przebacz”.
Eucharystia – apogeum miłości.

Ja – grzesznik.
On – cichy Baranek;
taki prawdziwy,
że daje się poznać;
taki prawdziwy,
że pozwala mi
abym przyjęła Go do serca;
mimo że ja przebiłam
włócznią Jego serce
i w tedy powiedział
jedno tylko słowo: 

KOCHAM

A moje kolana ugięły się,
wargi zamilkły,
serce powiedziało:

PRAGNĘ

Luty 2009

sobota, 16 kwietnia 2011

Chwytać dzień


Chwytać dzień

włosy rozwiane, uśmiech nad ranem
i zapach kawy przed śniadaniem
twoje spojrzenie, moje zdziwienie
i czemu spieszy tak zegarek
stukot obcasów, schody mijane
rozmowy niezaplanowane
ciągle w pośpiechu, bez tchu oddechu
a noc się cieszy, poduszkę do snu podaje
zmrok gwiazdę zapala jako latarnię
tańczą marzenia, sny do spełnienia
a w ciszy westchnienie
carpe diem, chwytaj dzień
a noc niech będzie ukojeniem
/13.04.2011/